Młodzi z Ziemi Świętej odnaleźli nadzieję w Rzymie
Od 16 do 23 lipca grupa młodych z Jerozolimy pielgrzymowała do Asyżu i Rzymu pod opieką franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej. Był to czas modlitwy, odpoczynku i odzyskiwania nadziei po trudnych doświadczeniach wojny i konfliktów.
Pielgrzymka jako duchowe przygotowanie i oderwanie od trudnej rzeczywistości
Jak wyjaśnia brat Butrus, wyjazd był zaplanowany już w zeszłym roku. Młodzi mieli przyjechać na Jubileusz Nadziei 2025, ale z powodu trwającej wojny pielgrzymka nie mogła odbyć się wcześniej. „Młodzi ludzie są bardzo doświadczeni przez wydarzenia ostatnich dwóch lat. Wojna i konflikty odcisnęły piętno na ich codziennym życiu. Chcieliśmy dać im możliwość modlitwy, ale także odpoczynku i odzyskania nadziei” – mówi franciszkanin w rozmowie z Vatican News.
Brat Butrus podkreśla, że pielgrzymka miała podwójny wymiar. Była duchowym przygotowaniem do przeżywania Roku Jubileuszowego 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu, ale także okazją, by młodzi choć na kilka dni oderwali się od trudnej rzeczywistości. „To ludzie, którzy dopiero wchodzą w dorosłe życie. Potrzebują wyciszenia, modlitwy i odpoczynku. Chcieliśmy również, aby poznali miejsca związane ze św. Franciszkiem, tak jak na co dzień żyją pośród miejsc związanych z Jezusem” – zaznacza.
Asyż – pierwszy etap pełen wzruszeń
Pierwszym etapem pielgrzymki był Asyż. Pielgrzymi odwiedzili Bazylikę św. Franciszka, Święty Konwent oraz Bazylikę Matki Bożej Anielskiej. „Wielu z nich nigdy wcześniej nie było we Włoszech. Nie wyobrażali sobie, że kiedyś będą mogli pielgrzymować do Asyżu czy Rzymu. To doświadczenie bardzo ich poruszyło” – dodaje zakonnik.
Pielgrzymka pozostawiła głęboki ślad w sercach uczestników. Jedna z nich, Maria, powiedziała słowa, które szczególnie zapadły bratu Butrusowi w pamięć: „Czuję się dziś jak piąta Ewangelia, bo moim zadaniem jest nieść światu miłość, miłosierdzie i pokorę Jezusa Chrystusa” – opowiada franciszkanin ze łzami w oczach. Podobnych świadectw było więcej. Giovanni ze wzruszeniem mówił o spełnieniu marzenia, jakim była możliwość odwiedzenia miejsc związanych ze św. Franciszkiem i Bazyliki św. Piotra. Wszyscy uczestnicy wyrażali wdzięczność Bogu i parafii w Jerozolimie, dzięki której mogli wyruszyć w drogę.
Spotkanie z papieżem Leonem XIV w Castel Gandolfo
Jednym z najważniejszych momentów pielgrzymki była wizyta w Castel Gandolfo. Młodzi uczestniczyli w modlitwie Anioł Pański z Leonem XIV, a następnie mieli możliwość osobistego przywitania się z Ojcem Świętym. „To było dla nas ogromne wyróżnienie i znak bliskości Papieża wobec wiernych z Ziemi Świętej. Odczytaliśmy to jako gest wsparcia i braterstwa” – podkreśla brat Butrus.
W Rzymie pielgrzymi odwiedzili również Bazylikę św. Piotra oraz pozostałe bazyliki papieskie. Dla franciszkanina szczególnie poruszająca była modlitwa przy grobie Apostoła. „Pochodzę z Galilei i noszę imię Piotr. Stanąć przed grobem św. Piotra było dla mnie znakiem, że Pan nadal przemawia do swojego Kościoła przez świadectwo świętych” – mówi.
Owoc pielgrzymki – zobowiązanie do modlitwy
Choć pielgrzymka dobiega końca, uczestnicy podkreślają, że wracają do Ziemi Świętej nie tylko z pięknymi wspomnieniami, ale także z konkretnym zobowiązaniem do modlitwy. „Będziemy modlić się za Ojca Świętego, za wszystkich ludzi, których spotkaliśmy podczas tej drogi, a także za tych, którzy prosili nas o modlitwę. Jedna z dziewcząt obiecała, że po powrocie do Jerozolimy zapali świecę przy Grobie Pańskim w ich intencji. To najpiękniejszy owoc tej pielgrzymki” – podsumowuje brat Butrus.
Ta pielgrzymka pokazuje, jak ważne jest wsparcie duchowe i braterska bliskość dla młodych ludzi z Ziemi Świętej, którzy mimo trudności potrafią odnaleźć nadzieję w spotkaniu z Bogiem i Jego Kościołem.
Jak się robi różańce w Ziemi Świętej?
Ręcznie wyrabiane w Betlejem ze szlachetnego drewna oliwnego. Zobacz jak powstają — od surowego drewna do gotowego różańca.
- 100% drewno oliwne
- Ręcznie wyrabiane
- Prosto z Ziemi Świętej
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Masz pytanie lub refleksję? Zapraszamy do rozmowy.
Napisz komentarz