W sercu tajemnicy Wieczernika
Przejdź do modlitwyWielu z nas nosi w sobie lęk przed śmiercią – przed nieznanym, bólem, pustką i utratą kontroli. To ludzkie doświadczenie towarzyszy nam od zawsze. Jednak jest miejsce, w którym możemy ten lęk pokonać – to Wieczernik, sala na górze, przygotowana na najważniejsze spotkanie. Zapukajmy do jego drzwi i wejdźmy w przestrzeń bezpieczną, gdzie czeka na nas sam Chrystus.
Wejście do Wieczernika – porzucenie planów
Aby doświadczyć tego spotkania, musimy najpierw zrezygnować z planowania i kontroli. Obudźmy w sobie głód bliskości – wtedy zobaczymy twarz Chrystusa odbitą w kruchym kawałku chleba. Weźmy w nawias wszystkie możliwe scenariusze. Jeśli pragniemy poczuć klimat tej chwili i usłyszeć odpowiedzi na najgłębsze pytania, pozwólmy, by wszystko potoczyło się inaczej, niż się spodziewamy. Uwierzmy, że tego wieczoru zniknie dystans między nami a Jezusem – On już wszystko zaplanował.
Słowa otuchy i obietnica życia wiecznego
W Wieczerniku Jezus mówi do nas: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, tobym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (J 14,1-2). To odejście jest świadome – nikt nie odbiera Mu życia, On sam je oddaje. Możemy prosić jak Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (14,8), i usłyszeć odpowiedź: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (14,9). To zaproszenie, by zobaczyć w Jezusie samego Ojca.
Przyjaźń, która leczy samotność
Jezus mówi dalej: „Już was nie nazywam sługami, ale przyjaciółmi, albowiem sługa nie wie, co czyni jego pan” (15,15). To przyjaźń leczy samotność i pozwala przejść przez wszelkie ciemności. Nie ma w niej fałszu ani półprawd. Jezus odsłania przed nami całą swoją drogę – nie ukrywa trudu, ale też nie wyolbrzymia go. „Idę do Ojca” – tak streścił dramat Golgoty. Możemy przywołać chwile, w których ktoś był dla nas oparciem – nie dlatego, że rozwiązywał problemy, ale dlatego, że po prostu był, słuchał, towarzyszył i nie opuszczał.
Dar chleba i modlitwa za nas
Spójrzmy na połamany chleb – to manna, którą karmiliśmy się przez lata. Zobaczmy wyciągniętą w naszą stronę dłoń i przyjmijmy ten dar. Potem spójrzmy na Jezusa, którego oczy wznoszą się ku niebu: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz Syna swego chwałą…”. On modli się za nas. „A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (17,1.3). W tym momencie jesteśmy w samym sercu tajemnicy – i nie jesteśmy sami.
Nie spieszmy się do zdrady, Ogrójca, sądu czy krzyża. Zatrzymajmy się w Wieczerniku, patrzmy, słuchajmy i przyjmujmy dar. To spotkanie z Chrystusem przemienia nasz lęk w ufność i napełnia pokojem, który płynie z Jego obecności.
Jak się robi różańce w Ziemi Świętej?
Ręcznie wyrabiane w Betlejem ze szlachetnego drewna oliwnego. Zobacz jak powstają — od surowego drewna do gotowego różańca.
- 100% drewno oliwne
- Ręcznie wyrabiane
- Prosto z Ziemi Świętej
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Masz pytanie lub refleksję? Zapraszamy do rozmowy.
Napisz komentarz