Wakacje śladami Jezusa: pielgrzymka bł. Nowowiejskiego
W czasie wakacyjnych wędrówek warto przypomnieć, że właśnie latem tego roku mija 130 lat od pielgrzymki bł. Antoniego Juliana Nowowiejskiego, ówczesnego wicerektora i profesora płockiego seminarium, do Ziemi Świętej. Błogosławiony męczennik pozostawił z tej podróży ciekawy dziennik, który do dziś stanowi świadectwo głębokiej wiary i umiłowania miejsc świętych.
Konno przez Samarię do Galilei
Jeden z zapisów bł. Nowowiejskiego dotyczy wędrówki z Jerozolimy do Nazaretu, odbytej konno. We wtorek, 16 czerwca, pielgrzymi postanowili opuścić Jerozolimę i udać się na północ Ziemi Świętej. Jak relacjonuje: „Droga do Nazaretu dwojaka: można jechać do Jaffy i stamtąd okrętem do Hajfy łatwo się dostać do Nazaretu; albo wprost przez góry, przez Samarię, jechać do Galilei. Wybraliśmy tę ostatnią, choć znacznie droższą i bardziej męczącą, ale dawała sposobność poznać kraj i jego historię”.
Przed wyruszeniem w drogę pielgrzymi „ucałowali i pożegnali Grób św. i Kalwarię, przebrali się w podróżne ubranie i wreszcie siadają na koń”. Błogosławiony opisuje, że w jasnym ubraniu, w kapeluszach z welonami chroniącymi od słońca, nikt by ich nie poznał. Wyprawa liczyła czterech pielgrzymów, a towarzyszyli im dragoman i mukrowie (przewodnicy) na koniach oraz drugi mukr na ośle, za którym szedł koń objuczony bagażami. Razem było 7 koni i osioł. Prowiant wieziono ze sobą – od mięsa i jaj gotowanych po sól, cukier i herbatę.
Trud i piękno podróży
Droga była ciężka. Pielgrzymi, nieprzyzwyczajeni do jazdy konnej, musieli przy największym żarze spędzać po 3 lub więcej godzin bez przerwy na koniu, zarówno przed południem, jak i po południu. Często jechali po górach i urwiskach, gdzie z jednej strony była przepaść, z drugiej osuwające się kamienie. Bł. Nowowiejski podziwiał arabskie konie: „Tylko arabskie konie zdolne są przy palących promieniach słońca do takiej męczącej jazdy: wytrzymałe, spokojne, rozważne, z całą ostrożnością stawiały na skale nogi”.
W sobotę 20 czerwca pielgrzymi stanęli w otoczonej murem Tyberiadzie, zmęczeni i okryci potem. Miasto leży bardzo nisko, otoczone górami i jeziorem, co powoduje nieznośne ciepło. Woda w jeziorze była piękna i czysta, pełna ryb, ale pusto na nim – zaledwie kilka łodzi. Z Tyberiady do Nazaretu było ponad 5 godzin drogi. Wyjechali przed wschodem słońca, po Mszy św., i około 11 stanęli w Nazarecie. Po drodze mijali górę Rozmnożenia Chleba i górę Błogosławieństw, pole Kłosów, gdzie apostołowie zrywali kłosy, oraz Kanę, gdzie obejrzeli kościółki św. Szymona i św. Natanaela Bartłomieja, zbudowane na miejscu ich domów. W klasztorku franciszkańskim poczęstowano ich winem. W Nazarecie skończyła się podróż konna – mukr z końmi powrócił do Jerozolimy.
Nazaret – miasto Zwiastowania
Bł. Nowowiejski tak opisuje Nazaret: „Nazaret, piękne miasteczko na stoku wzgórza, czystością przewyższa Jerozolimę i wszystkie inne miasta palestyńskie”. Najbardziej godnym czci sanktuarium jest kościół Zwiastowania Najświętszej Panny, gdzie pod wielkim ołtarzem znajduje się krypta z częścią domu, którego część zewnętrzna znajduje się w Loreto. Fundamenty domku loretańskiego są w krypcie nazaretańskiej. Pod płytą ołtarza widnieje napis: „Hic Verbum caro factum est” – „Tu Słowo stało się ciałem”. Za grotą Zwiastowania są inne ciemne jaskinie zamienione na kaplice. W Nazarecie znajduje się źródło, gdzie Najświętsza Panna czerpała wodę, warsztat św. Józefa, miejsce synagogi, gdzie Pan Jezus nauczał, a poza miastem góra, z której chciano zrzucić Pana Jezusa w przepaść, oraz miejsce omdlenia Najświętszej Panny na wieść o tym zamiarze – tam stoi kaplica.
Dziedzictwo i wiara
Kościół Zwiastowania, który nawiedził bł. Nowowiejski, został w 1954 r. rozebrany i rozpoczęto na tym terenie żmudne wykopaliska. Wykazały one, że domy nazaretańskie wznoszono nad grotami i cysternami sięgającymi 10 m głębokości. Jedną z takich grot była Grota Zwiastowania, od początku obiekt kultu chrześcijańskiego. Według archeologa o. Stanislao Loffredy, dom Maryi został zbudowany nad taką grotą. Inni utrzymują, że tzw. święty dom w Loreto i grota nazaretańska mogły stanowić części tego samego domu. Dziś nad tymi miejscami wznosi się potężna Bazylika Zwiastowania.
Ważne jest jedno – pamiętać, że właśnie tam, w zwykłym, jak tyle naszych miasteczek, galilejskim miasteczku i pośród prostych jak my ludzi, „Verbum caro factum est” – „Słowo stało się ciałem”. Niech to świadectwo bł. Nowowiejskiego umacnia naszą wiarę i zachęca do pielgrzymowania śladami Zbawiciela.
Jak się robi różańce w Ziemi Świętej?
Ręcznie wyrabiane w Betlejem ze szlachetnego drewna oliwnego. Zobacz jak powstają — od surowego drewna do gotowego różańca.
- 100% drewno oliwne
- Ręcznie wyrabiane
- Prosto z Ziemi Świętej
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Masz pytanie lub refleksję? Zapraszamy do rozmowy.
Napisz komentarz